niedziela, 4 marca 2018

CHRZEST MAKSYMILIANA


Kiedy rodzi się dziecko, na dodatek to pierwsze mocno wyczekiwane, życie staje na głowie. Dosłownie wszystko co robisz, jest dla dziecka. Chcieliśmy, aby chrzest Maksymiliana był wyjątkowy, tylko i wyłącznie w gronie najbliższych osób i bardzo na spokojnie, bez żadnych fajerwerków i białych limuzyn ;)

Nawet tort dla Maksymiliana był bardzo skromny i nawet nie miał lukrowej ozdoby aniołka chociażby, ha (ale za to jaaaaki był pyszny, kawałki znikały w mgnieniu oka!).
I tak się właśnie dzięki Bogu stało, tak jak sobie ten dzień zaplanowaliśmy - skromnie i kameralnie.
Zostawiam Was z kilkoma ujęciami z tego pięknego dnia! Dajcie znać w komentarzach jak Wam się podobają.





Zdjęcia wykonała niezawodna Iwonka Rygielska, dziękujemy za tak cudowną pamiątkę! love

0 komentarze

Prześlij komentarz